1/ w dniu 30 stycznia 2026r. wyjazd do Teatru Ateneum w
W dniu 30 stycznia (piątek) organizujemy wyjazd do Teatru Ateneum w Warszawie na spektakl pt.: „To wiem napewno” w roli głównej Agata Kulesza.
Spektakl rozpoczyna się o godz. 19.30.
Wyjazd z ul. Dworcowej o godz. 14.50, z LIDLA 15.00
Koszt biletu 120 zł, koszt dojazdu (autokar)- 70 zł (płatne przelewem na konto TUTW po zapisaniu się na listę uczestników)..
Ilość biletów – 50 szt.
WOLNYCH MIEJSC – O
Lista rezerwowa
Zapisy w biurze TUTW, email (tu3w.edu@gmail.com), sms (785022818) lub poprzez stronę internetową tu3w.edu.pl)
Zarząd TUTW
Teatr ATENEUM w warszawie
TO WIEM NA PEWNO
Dziwny tytuł… „To wiem na pewno”; ale czy rzeczywiście ktoś w tej sztuce coś wie na pewno? Pozory wskazują, że może tak być.
Oto małżeństwo w średnim wieku, czwórka dorosłych dzieci. Prowadzą zwykłe życie, tylko młodsza córka nadal mieszka z rodzicami. Ale jak to bywa, coś powolutku zaczyna się rozłazić w szwach. Ktoś postanawia wyprowadzić się z własnej rodziny. Ktoś odkrywa, że nie mieści się w skórze swojej płci. Ktoś nie może znieść własnej bezradności po utracie pracy.
Najsilniejszej w rodzinie osobie, matce, która zawsze wie lepiej, także nie udaje się ocalić rozpadającej się wspólnoty. Bo tak naprawdę nikt z nas, nawet najbardziej kochających, niczego nie wie na pewno. Takie życie, tacy jesteśmy.
Andrew Bovell jest Australijczykiem, a wydaje się, jakby napisał sztukę także o nas, tu nad Wisłą.
|
SCENA |
20 |
|
PREMIERA |
21 maja 2022 |
|
CZAS TRWANIA |
105 min |
OBSADA
|
ANNA |
Agata Kulesza |
|
JANEK |
Przemysław Bluszcz |
|
POLA |
Paulina Gałązka |
|
RÓŻA |
Waleria Gorobets |
|
MAREK |
Paweł Gasztold-Wierzbicki |
|
BENIAMIN |
Jan Wieteska |
TWÓRCY
|
AUTOR |
Andrew Bovell |
|
PRZEKŁAD |
Rubi Birden |
|
REŻYSERIA |
Iwona Kempa |
|
SCENOGRAFIA I KOSTIUMY |
Joanna Zemanek |
|
OPRACOWANIE MUZYCZNE |
Iwona Kempa |
|
INSPICJENT |
Wojciech Gratkowski |
|
SUFLERKA |
Magdalena Sowińska |
Recenzje
Spektakl „To wiem na pewno” jest chwalony za genialną reżyserię Iwony Kempy, wybitną kreację aktorską Agaty Kuleszy oraz znakomitą grę całego zespołu aktorskiego. Spektakl jest doceniany za realistyczne i emocjonalne portrety psychologiczne bohaterów, którymi reżyserka zostawia widzów do własnej oceny. Widzowie określają go jako przejmujący, wspaniały i dający niezapomniane wrażenia.
Pozytywne aspekty spektaklu:
- Reżyseria: Perfekcyjna reżyseria Iwony Kempy, która tworzy realistyczne portrety psychologiczne bohaterów, pozostawiając widzom refleksję.
- Aktorstwo:
o Agata Kulesza: Doceniana za fantastyczną, wielowymiarową rolę, która jest uznawana za jedną z najlepszych kreacji sezonu.
o Przemysław Bluszcz: Znakomity w roli Jacka, który pozornie jest cichy, ale potrafi zaskoczyć.
o Pozostali aktorzy: Cała obsada jest chwalona za wspaniałą grę, co przekłada się na „ucztał artystyczną”.
- Fabuła: Pomimo filmowej konwencji, spektakl porusza głębokie tematy, zadając wiele pytań.
- Odbiór widzów: Recenzje są bardzo pozytywne, a widzowie określają spektakl jako „genialny” i „fantastyczny”.
Biuro Teatralne Delfini
- Agata Kulesza: Może nie wiem tego na pewno, ale wierzę, że …
7 lut 2023 — Zdziwiło mnie, że autorem „To wiem na pewno” jest Australijczyk. Czułam, jakby akcja rozgrywała się w Zalesiu Górnym. An…
2/ Zapraszamy do udziału w wyjeździe w dniu 18 lutego do Teatru Współczesnego w Warszawie na spektakl pt.: „Wstyd”.
Wstyd
Repertuar
Opis
Słownik wyrazów bliskoznacznych wymienia aż 162 synonimy słowa „wstyd”, m.in.: skandal, zgryzota, dyshonor, upokorzenie, kompromitacja, szok, hańba, żenada. Z nimi wszystkimi zmierzą się bohaterowie najnowszej sztuki Marka Modzelewskiego pt. „Wstyd”. Ale nie tylko oni. Spotka się z nimi i zmierzy także widz i – być może – rozpozna się jak w zwierciadle. Bo sztuka dzieje się tu i teraz, a jej bohaterowie żyją wśród nas. Może łatwo się z nich śmiać i surowo osądzać. Ale przecież warto pamiętać: „kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”.
Rekomendowany dla Widzów od lat 16.
Wstyd
To była prawdziwa biesiada, Joanna Dominika Ładyżyńska, Dziennik teatralny , 09.05.2025
,,Wstyd” autorstwa Marka Modzelewskiego to sztuka wywołująca szereg refleksji i choć śmieszy to także smuci. Obnaża hipokryzję, fałszywą moralność które zadomowiły się głęboko w społeczeństwie. Poznajemy dwie pary – cztery osoby w dojrzałym wieku- ludzi których dzieli statut materialny, przynależność do grupy społecznej ale łączy jedno – ich dzieci miały być małżeństwem. Do ślubu jednak nie dochodzi lecz gra weselna orkiestra, w kuchni restauracji czekają trunki i jedzenie.
Właśnie ta surowa, pozbawiona dekoracji i odświętnego charakteru kuchnia staje się przestrzenią kameralnej biesiady tych czworga osób. Kameralnej choć miała być wielka i bogata… ale przecież wszystko zostało zapłacone a jedzenie i alkohole nie mogą się zmarnować. Nawet orkiestra została opłacona i wesele być musi bo przecież co ludzie powiedzą ? Z pewnością będzie wstyd. W takiej atmosferze rodzice niedoszłych państwa młodych toczą dialogi w towarzystwie alkoholu szczodrze polewanego przez ojca pana młodego- szanowanego biznesmena bo przecież wódka godzi i brata ludzi.
Za każdym kieliszkiem atmosfera robi się coraz śmielsza, mniej oficjalna i gęstsza. Padają deklaracje finansowe z pokazywaniem portfela wraz z zawartością jest zdejmowanie marynarki, luzowanie krawata, spoufalenie, przechwałki wreszcie zachowanie na granicy dobrego smaku. Lecz jak to często po alkoholu jedno słowo, aluzja wystarczy aby nad rubaszną atmosferą zagęściły się chmury w postaci oskarżeń, poszukiwań winnych zaistniałej sytuacji i… takiego wstydu przed ludźmi. Opadają maski a bohaterowie pokazują swoje już nie oficjalne lecz prawdziwe oblicze. Szczodrość z pierwszych chwil ustępuje a na jej miejscu pojawia się skąpstwo, roszczeniowości, straszenie sądem. Bezinteresowność znika na rzecz targów finansowych i swoistej licytacji – kto wydał więcej pieniędzy, a kto więcej stracił. Konflikt eskaluje wreszcie w rękoczyny których bolesny finał kończy się wizytą na pogotowiu. Mamy więc wszystko od żartów, bratania się, prawienia komplementów, zapewnień o przyjaźni mimo niezręcznych okoliczności aż po krytykę, kłótnie, oskarżanie się i to wszystko w towarzystwie często polewanych trunków.
Oto prawdziwą biesiada,swojska i z orkiestrą grającą gdzieś na pustej sali bo trzeba coś zrobić aby nic się nie zmarnowało. Tak oto spektakl Marka Modzelewskiego w reżyserii Wojciecha Malajkata obnaża wady tkwiące w społeczeństwie. Ujawnia dwulicowość ludzką i współczesną dulszczyznę jak niegdyś Gabriela Zapolska w,,Moralności pani Dulskiej” tyle że postacie są bardzo aktualne. Aktualne są też problemy a żaden z bohaterów nie jest tu bez winy, nikt nie jest krystalicznie czysty a nawet kulturalna, pełna osobistego czaru i elegancji
Małgorzata- doktor medycyny a prywatnie matka pana młodego okazuje się fałszywą i skłonną do intryg oraz niezwykle materialnie nastawioną do życia kobietą a nawet zdolną do rękoczynów. W tej wspaniale i niezwykle przekonująco zagranej roli zobaczyć można Izę Kunę.
Jej oponentką jest Wanda – matka panny młodej- kobieta prosta, hołdująca tradycyjnym, rodzinnym wartościom a przy tym mistrzyni foch i dąsów oraz wyrażania otwartego niezadowolenia. Panowie – ojcowie niedoszłych państwa młodych grani przez Jacka Braciaka i Mariusza Jakusa kreują postacie typowych weselnych ojców i wujków ceniących biesiady opływające napojami alkoholowymi. Przykład Tadeusza- ojca niedoszłej panny młodej w którego wciela się Mariusz Jakus a z poluzowanym krawatem i nieco opiętej koszuli czyni tą postać bardzo autentyczną i jakby żywcem wyjętą z tradycyjnej polskiej biesiady na której wraz z wspomnianymi już poluzowaniem krawata następuje poluzowanie obyczajów przejawiające się natarczywym spoufaleniem względem żeńskiej części biesiadników i często przekraczaniem tzw. dobrego smaku w relacjach z kobietami.
Mamy tu zatem całą serię wstydliwych epizodów oraz pojęcie wstydu według bohaterów. Skłania to do zastanowienia się na naturą wstydu i jego miejsca w społeczeństwie a także o relację między ludźmi jest też ukryte zapytanie o pojęcia takie jak dwulicowość i szczerość. Pisząc o spektaklu,,Wstyd” należy podkreślić także znaczenie oprawy wizualnej –scenografii autorstwa Wojciecha Stefaniaka oraz stylizacji postaci która podkreśla ich statut, dzieląc bohaterów a dwie warstwy społeczne: inteligencką i robotniczą.
Dyskretna, elegancja i styl Małgorzaty granej przez Izę Kunę to kwintesencja stylu bogatszej warstwy społecznej związanej często z wielkim miastem zaś styl Wandy (Agnieszka Suchora) cechujący się tradycyjną spódnicą z prostą koszula I marynarką uzupełniono o wygodne pantofle to charakterystyczny obraz tradycyjnych starszych pań, mam, ciotek o bardzo konserwatywnych poglądach nie tylko na modę lecz także zasady. Garnitury panów dopełnione muszką i krawatem również bardzo mocno różnicują postacie.
Warto więc znaleźć czas by zobaczyć ten dowcipny lecz bogaty w poważne pytania spektakl.
3/ W dniu 12 marca 2026 r. wyjazd do Teatru Wielkiego w Łodzi na musical My Fair Lady.
Ilość biletów – 70 szt.
Zapisy w lutym – po ogłoszeniu na stronie TUTW i mailem.
Musical w dwóch aktach. Spektakl w języku polskim z napisami w języku polskim.
To opowieść o tym, że marzenia się spełniają, że los każdego może się odmienić na lepsze. Libretto musicalu My Fair Lady, będącego jednym z największych światowych sukcesów tego gatunku, powstało na podstawie dramatu Georga Bernarda Shawa, tekstu, który z perspektywy lat może być przyrównywany do Pretty Woman – kinowego hitu z lat 90. poprzedniego stulecia, z Julią Roberts w roli głównej. Od czasu swojej premiery w 1956 roku, musical święci triumfy i bije rekordy popularności na scenach teatrów całego świata. Dodatkowo spopularyzowała go wersja filmowa, nagrodzona ośmioma Oscarami, z Audrey Hepburn i Rexem Harrisonem w rolach głównych.
My Fair Lady to nie tylko trzymająca w napięciu, zabawna i pełna zaskakujących zwrotów fabuła. Dzięki piosenkom takim jak Jeden mały szczęścia łut, Przetańczyć całą noc czy Tę ulicę znam, będącymi nieśmiertelnymi przebojami, oraz pogodnej, wartko toczącej się historii ujętej w doskonałych dialogach, My Fair Lady to spektakl zdolny usatysfakcjonować zarówno wytrawnego melomana jak i początkującego bywalca teatru muzycznego.

